Łączna liczba wyświetleń
piątek, 1 kwietnia 2016
[*]
Moja kochana Nela zdechła miała dopiero 7 miesięcy skończyła swój żywot
pod kołami samochodu.A doszło to tak,że kiedy była spuszczona pobiegła
za Leonem a,że leoś nie jest opiekuńczym psem biegał dalej i nie
przejmował się,że ona za nim nie nadąża.Kiedy Nela była już zmęczona
zgubiła psa i już nie wróciła jeszcze tego wieczoru chodziłem na spacery
z leonem aby ją znaleźć.Następnego dnia również to robiłem,z większymi
sukcesami gdyż znalazłem jej ślady, nazajutrz rozwiesiłem plakaty... I
wtedy zadzwoniła pani która ją widziała. Następnego dnia kiedy wróciłem
ze szkoły dowiedziałem się że nel miała wypadek potrącił ją
samochód.Kiedy rodzice dzwonili do klinik z chorymi psami dowiedzieli
się,że Nelka jest cała i zdrowa.Po jutrze zdechła gdyż miała uszkodzenia
zewnętrzne i pękł jej krwiak.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz