Łączna liczba wyświetleń

piątek, 1 kwietnia 2016

Kiedy dowiedzieliśmy się o śmierci Nel postanowiliśmy adoptować suczkę.Szukaliśmy niemalże wszędzie w internecie na ogłoszeniach i innych możliwych źródłach,kiedy mieliśmy już wybraną Figę z kilometrowych powodów ją nie adoptowaliśmy.Ona była w sumie już pewna no,ale.... Jeszcze tego samego dnia pojechaliśmy do naszego lokalnego schroniska w,którym adopcja trwała bardzo krótko w zasadzie to za krótko no, ale...Kiedy chodziliśmy po boksach główny zauważyliśmy tą jedyną jest ona w typie boksera nazywa się Sara choć wcześniej miała Ona nazywać się Figa,kiedy zwróciłem mamię uwagę na nią powiedziała słowa, że może ona  być naszym nowym psiakiem gdyż wyglądała na starszą i spokojną ta.... ma ona dopiero 1,5 roku a może nawet mniej.Rodzice chcieli starszego pieska gdyż kiedy mieliśmy szczeniaka to gryzła co popadnie i wyciągała wszystkie koce z legowiska. Niestety Sara ma to samo ba może jeszcze bardziej. Wyróżniała się ona z boksu,gdyż była największa i najbardziej rzucała się do krat abyśmy zwrócili na nią uwagę.No i zwróciliśmy.Dziś jest szczęśliwym,wybieganym,mądrym psem                             Pozdrawiam:Michał życzę miłych i psich snów :)


Jeśli nie wiesz o co mi chodzi to koniecznie przeczytaj mój wcześniejszy post :) I proszę o komentarze z góry thx

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz